To naturalne, że kibice futbolu z każdego kraju chcą po prostu tego, aby ich krajowa liga była wyróżniającą się na arenie międzynarodowej, co jest oczywiste. Sport to coś, co przynosi nam sporo pozytywnych emocji, ale i tych negatywnych, gdyż każdy pragnie zwycięstw nawet tych drużyn, którym bym może nie kibicujemy z pasją, ale z uwagi na różne kwestie, możemy się z nią utożsamiać. Z pewnością nie można powiedzieć, że polska ekstraklasa w jakikolwiek sposób podejmuje rękawicę w walce z największymi klubami europejskiej piłki nożnej. Częściej mówi się raczej o tym, że wciąć sporo tracimy nawet do lig, które nie należą to topu.  

Kiedy sprawdzamy jakiekolwiek sportowe wyniki ekstraklasa jest często przez nam pomijana, natomiast i tak pomimo średniej jakości widowiska i tak śledzimy spotkania klubów, którym kibicujemy bez względu na osiągnięcia, a także daleko idący rozwój. Jeżeli mamy nieco mniej czasu, staramy się śledzić rozgrywki ekstraklasy na żywo poprzez przeróżne portale, chcąc po prostu być na bieżąco. To coś co powoduje, że pomimo pożądanej wartości, coś nadal jest dla nas pewnym sensie interesujące. Jakie są zatem powody tego, że polska ekstraklasa, aż tak mocno odstaje od europejskich lig?

Ekstraklasa, jako świetnie opakowany produkt, choć niskiej jakości…

Media i dziennikarze sportowi oraz różnego typu eksperci, bardzo często posługują się stwierdzeniem, że nasza ekstraklasa piłki nożnej, do doskonale opakowany produkt, natomiast jak można to dokładnie rozumieć? Pokrótce można to tłumaczyć w ten sposób, że stacja telewizyjna, która posiada koncesję na transmisję meczów ekstraklasy, dotłacza wszelkich starań, aby były to spotkania nie tyle dobrze przygotowane od strony sportowych wrażeń, ale przede wszystkim interesującego reportażu. Kiedy przyjrzymy się tym transmisjom, łatwo zauważymy ciekawe zjawisko, kiedy to realizacja studia przed i po meczu, analizy oraz wszelkie wywiady stoją na wyższym poziomie, niżeli samo widowisku, których one dotyczą.

Problem zbyt wysokich płac ekstraklasie…

W odróżnieniu od lig, które prezentują podobny poziom co nasza ekstraklasa, na nasze stadiony nie przychodzi tak sporo kibiców. Zyski ze sprzedaży biletów to jednak tylko pewna część funduszy, jakie udaje się pozyskać polskich klubom piłkarskim. Mamy tu do czynienia z ogromnymi kontraktami sponsorskimi, przez które gaże zawodników kompletnie przewyższają ich umiejętności, ale również zainteresowanie rozgrywki, a już na pewno poziom sportowy. Faktem jest, że nawet najlepsi strzelcy ekstraklasy nie są na poziomie zawodników środka tabeli wielu europejskich lig, a świetnie odzwierciedla to fakt, że opuszczając Polskę, Ci nie przebijają się często do pierwszych zespołów. Wygórowane płace w ekstraklasie są zachęcające dla zawodników z renomą, którym blisko do końca kariery, a sportowo nie są już tymi samymi piłkarzami. Pod względem marketingu jest to z pewnością ciekawy ruch, natomiast jeżeli chodzi o wyniki, najczęściej efekty nie są zbyt zadowalające.

Chybione reformy i ich poważne konsekwencje

Często mówi się o dość specyficznym terminarzu ekstraklasy, gdzie rozgrywki podzielone są na fazy, a w drugiej część drużyn trafia do grupy mistrzowskiej, a druga do spadkowej. Eksperci są zgodni co do tego, że reformy są polskiej lidzie wyjątkowo potrzebne, aby usprawnić jej funkcjonowanie, gdyż problemem jest przede wszystkim poziom sportowy, za którym idzie również małe zainteresowanie ze strony kibiców, a szczególnie tych neutralnie nastawionych. Istnieją jednak dość dobre ustawy, które miały pozytywny wpływ, a to chociażby obowiązek przynajmniej jednego młodzieżowca w wyjściowej jedenastki na meczach ekstraklasy, co miało z założenia nakłonić polskie kluby do stawiania na młodzież. Prawda jest taka, że najwięcej można zarobić właśnie na transferze młodego i rokującego piłkarza za granicę, a sprowadzanie dziesiątek ponad trzydziestoletnich graczy zza granicy, jedynie obniża już i tak niski poziom tej ligi.