Każdy pojazd z silnikiem Diesla, który został wyprodukowany po roku 2002, prawdopodobnie posiada specjalny filtr cząstek stałych. Ten odpowiada za ograniczenie emisji szkodliwych substancji, aczkolwiek wymaga od kierowcy dodatkowych wysiłków, a czasami nawet kosztów. Okazuje się zatem, że czyszczenie filtrów DPF, może być zależne nie tylko od jego rodzaju, ale też poziomu zanieczyszczenia.

Jeżeli chodzi o czyszczenie DPF Warszawa to dobre miejsce, aby rozejrzeć się za warsztatami, które oferują tego typu usługi. Jest to kwestia, której nie można deprecjonować, gdyż niedopilnowanie tej sprawy, może przynieść nam bardzo poważne konsekwencje. Szczególnie z uwagi na częste akcje typu stop smog i wiele innych.

Jakie wyróżniamy rodzaje filtrów cząstek stałych?

Pojazdy z silnikami diesla zwykle posiadają mokry lub suchy filtr DPF. Pierwszy z nich, zwie się także filtrem FAP, które widnieje głównie we francuskich samochodach. Oba rodzaje filtrów mają podobną budowę, a także mają ten sam cel, czyli redukcję wydzielania sadzy do 85%. Jako, że po czasie kanaliki zapychają się, konieczne jest również dopalanie cząstek sadzy.

Na czym polega czyszczenie DPF?

Regeneracja DPF oraz czyszczenie FAP, powinno być wykonywane regularnie. Chodzi tu o spalanie w czasie dynamicznej jazdy cząsteczek, które zalegają w filtrze. Kiedy z różnych przyczyn, sposób ten okazuje się być mało efektywny, wówczas pozostaje jedynie czyszczenie DPF w warsztacie lub serwisie, a nawet i usuwanie sadzy sposobem chemicznym. Oznacza to, że warto dbać o filtr, gdyż gwarantuje to dłuższe i bezawaryjne działanie samochodu.

Samoczynne wypalanie sadzy…

Kiedy zapełnienie filtra przekroczy dozwoloną normę, zapewne komputer samochodu nas o tym powiadomi. Tym samym, powinien on samoczynnie wypalać cząstki stałe. Zakłada to, pobranie przez silnik dodatkowej porcji paliwa, którą nazywa się dawką dopalająca. Ta nie bierze udziału podczas spalania w jeździe, jednak znacznie podnosi temperaturę spalin. To natomiast, nie powoduje bezpośredniego oczyszczenia filtra.

Aby panowały odpowiednie warunki do samoczynnego wypalania sadzy, pojazd powinien jechać przez kilkanaście minut ze stałą prędkością około 100 km/h, a co ważne – nie może on ani na moment zmniejszyć obrotów silnika. Aby zabieg ten był w pełni skuteczny, należy go powtarzać co około 300 przejechanych kilometrów. Warto również pamiętać, że w miejskim ruchu, infrastruktura drogowa nie pozwala na utrzymanie dobrej kondycji filtra DPF.

Nie można lekceważyć informacji komputera naszego pojazdu, a jednocześnie pomijać dynamiczną jazdę. Sprawi to, że wypalona nie będzie zarówno zalegająca sadza, jak i dodatkowe paliwo. Jego nadmiar, może dostać się do oleju silnikowego, rozrzedzając go. Sprawia to, że ten straci swoje smarne właściwości, przez co może dojść do zatarcia silnika. Jako, że niekiedy nie ma odpowiednich warunków drogowych, aby samoczynnie wypalać sadzę, konieczne jest odnalezienie innego skutecznego sposobu wypalania DPF.

Warto również wiedzieć, że nie każdy samochód będzie sygnalizować podwyższenie zanieczyszczeń filtra. Wówczas, sygnałem będzie widoczne ograniczenie mocy silnika, a także wolniejsza reakcja na naciskanie pedału gazu.

Czyszczenie DPF w profesjonalnym warsztacie

Lekceważenie problemów filtra DPF może doprowadzić do poważnych problemów samochodu, jednak często przejdzie on po prostu w tryb awaryjny. Kiedy zanieczyszczenie nie jest zbyt duże, uda się to naprawić w warsztacie. DPF czyszczone jest na specjalnej hamowni, gdzie silnik pracuje na około 3000 obrotów na minutę, a sam pojazd jest unieruchomiony.

Jest to niestety sposób, który może nadmiernie rozgrzać silnik, dlatego pewna część warsztatów zastrzega sobie konieczność podpisania specjalnego oświadczenia, iż właściciel zdaje sobie sprawę z możliwości dojścia do samozapłonu. Niektóre po prostu odmówią nam wykonania tej usługi. Co więcej, nie można jej przeprowadzać za często.